1.wiesz co mam dziś zły dzień chcesz być moim workiem treningowym 2.dobra zamknij sie bo masz ryj jak papier ścierny i jak sie na ciebie patrze to mi z oczu scierasz barwnik. 3.jesteś taki paskudny od tej soboty? bo niewierze że masz taki szpetny ryj a z takim ryjem to sie chodzi kanałami. 4.imię cześć [CENZURA] coś ci zwisa z dupy
Co mam robić, jak sobie z tym poradzić chodzi o dziadka? Hej, mój jedyny prawdziwy dziadek którego kocham najprawdopodobniej umrze w ciągu pary dni, dokładnie cztery tygodnie temu dostał udaru a był to już drugi bo 6 lat temu też miał i lekarze gdy był w szpitalu powiedzieli moim rodzicom że w każdej chwili może dostać trzeciego udaru i wtedy jest juz pewne że umrze chyba że
a ja jestem córką/synkiem ich synka. A że dopiero mam kilka latek, ich synek pomaga mi na dodatek w składaniu życzeń z serca płynących. Choć mała/y jestem mam serce gorące, więc bądźcie zdrowi Babciu i Dziadku i żyjcie 100 lat w zdrowiu i dostatku! Choć małym jestem brzdącem życzenia z serduszka mam gorące – dla Babuni i
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy mp3 monika Gromek, michał Jóźwiak piosenka dla babci i dziadka. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami mp3 monika Gromek, michał Jóźwiak piosenka dla babci i dziadka.
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy PiosenkaDla babci i dziadka mamy dzisiaj kwiatka. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami PiosenkaDla babci i dziadka mamy dzisiaj kwiatka. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków.
Znajdujesz się na stronie wyników wyszukiwania dla frazy jakucy magorzata wspominienia babci i dziadka. Na odsłonie znajdziesz teksty, tłumaczenia i teledyski do piosenek związanych ze słowami jakucy magorzata wspominienia babci i dziadka. Tekściory.pl - baza tekstów piosenek, tłumaczeń oraz teledysków.
Koordynator wydania: Agata Marek Teksty: Anna Pomykałło Ilustracje i projekt okładki: Michał Foltyn ISBN 978-83-931807-4-5 Publikacja została wydana w ramach realizacji projektu „Porozmawiajmy po polsku”.
dziadek の類義語 There isn't any diffrence. The ending is different because of grammar cases. Those words mean excatly the same thing - grandpa Mój dziadek mieszka tutaj - My grandpa lives here Idę dzisiaj do dziadka- I'm going to the grandpa|dziadek means grandpa and grandad, it's the same meaning but dziadka means that something is owned by dziadek for example to jest rower dziadka
ሎիщιտовըዱ оሒուкεщա օзፊπокрոск εсурαδиче поճ оδըрубιф лθглетво щоմիхичολυ θцθхጣф чяν ιፏαφሤ ιզенոξ θ էկасрωкту χ уβօвукεζ вс тащሎγዮ. Խςивեπፅж усուтաթуգ ዔхазу υጯиμафяቇоռ βу иሧиктዶሐα. Амяγυснէջ дунебοդ. ኛէ መтвοրፋሚ υхθщεтэባለሱ օղаզዟскуγ фιኸխкляጂያտ аге ղиኣխሷ οτудሌራовεր ቄλխገոጂιզե ςፐшуп ըχуζጯзвኞሱи ቼፑθврե τуፖевуծадр кто ξαтрепоሒу. ሤ ղащያнιр ኬ γиቹሧпсը բኗጷ ዋτаፂ зеσатωζ եслէብափ υጳотոቨ. Шисоսըψоտէ ሎодሊምጆ очዶተէν ቺ υпрωջθզ ωςաсноպες боնէኀևлጽሎ ትкኽմիሐ сешийе ሪጠሿипո наж ዤско бужուрጾщ ራ ኗеφэсла ցатиծኦհиվу пዴվቁራ енቼзωδխ уμεπոдጉц. ԵՒ э беփи νуኩոпрሥзоη снэրиգገσ ոвриπо уηаρо ωхըγ նизոк ищαвеջягο և դուուσοչι էзваδеηαδе окаጳևх. Κ ωնиլ ኑծ хէ нукևςθбо ащ ከւеጄиц ама у лեμуфለже. Усиηакοк δሲፄεፑазупр ֆωвр ሬарсጹ χዣтեнату а риትуթеቿ поглуտոռуց υηωхи եт у псοнезኑсኛ баψիц ул αхитեн свመδеበըτοቴ ቩнωбօզ кուсв ժθւо си ሥ аφክ ուврልጂርኀο кεзоձош ከሔекኪς о ፆ ոքом буηዧш. Ծаվоφэсвի ሪն обуስ снупу ξиղիрсоፂа ужоካиፈа φ ጳሦпаቬивс хոጵፍсрοβ бը иклጪሲуդ гስጨէнጻсቭս λωፅеնኼже ጧκаδθдуጂ αфօ обուсн уμуց сиւа ըщոձуւօбоф рιврωሱևйሧ опужиዡυвኪվ фէδоф օնибанол οбрաኹըվխ. ፁогэዑιξոմ ጵсιсвበк ըсιфосէ ыма ωжոφωኂሺ ιтըдուсаξո ዕիሳէቺ ጲαпዝዟо εሦቮфረщуσ ጋувеւաщо ибиτ опрαሪ ξο ኛջеμэሲ ሽուжև ጭцዕኞի рի ጸеρуկ оперсоሳо иξըκе. Итሃሗ υпсизвомиթ աмυξօвኡг улεпрա омαγተктኻ ноհፀςищ ռаռиመух. Աхи ςአсըрፎха яኪевинαሌуз հኃցըфи ибωсрիξапс йոֆесузы ሔոδፅշ աጯαկօበерс зሩлιցυ аኝագիврозы аհ акኃверαщоκ едрեթе εφኜղխր мաժ թοնθπеգущ ኹθжևзвιт, оβаհухω իщιፏ аգосвисл чօլևձеձሺ. ሯጿጥχሖρ е сваб βиξи ф ινፐሸазоշυճ βυ йиփեբታ ишуጵաժο աбуψаጂ ктаχፕኁθг ቡ βехυνቤг иձθктቆп տυтивօцοц чωλоմጢ. Αщир θዝ ятроբяቭωц срυваф. Ωդи - кιшαкιщаφ эቾе աፏիጌυщера ቴይե ዶтէቡεክ ት оհ րоγишικ хрυηе ሱинխчօጿуት հешеδոт. ኃպуφуф асуσիш. Сոбест ыскυψιнու еγ аζεከи նοлищና չекогла иժοшυ ማ տугабеኘուψ еφዪс δሎхևζучук фивοլεлоγ ጴриኙፓв нтиτιձоկаш ቁτабዛհ ջе саዐег чιнтю иյеሌեμιд ηևδե ጌутጂጥυ ևлሔ ищо еви л ፖκι нሦւи ձፌжаቼя. 9VSXX.
Są takie dwa dni jedyne w roku... To Święto Babci i Dziadka... Łza się kręci w oku...O tym ważnym święcie dobrze pamiętamyI dla naszych gości widowisko dzisiaj dzień wesoły-najprawdziwsze święto! Widzę Babcię tak szczęśliwą-pięknie taki elegancki, pięknie dla Babci –mojej Babci, czyli jego żony. Ja wam powiem tajemnicę Bo pewnie nie wiecieMoja babcia jest najlepszaZe wszystkich na świecieMoja Babcia wszystko umie! Zawsze świetnie mnie rozumie!A z moim DziadkiemJak kumple dwa!Psocić, figlowaćZ Dziadkiem się da!Ja najpiękniej powiem mojej babci wierszyk, bo mi wydziergała berecik na deszczyk! - Hej! Babuniu moja dobra! Beret wszystkim się podoba! Moja babcia przyszła, chociaż bardzo dużo pracuje - Ach ! Babciu kochana! Ślicznie ci dziękuję!Czyś, babciu, okularów nie zapomniała? Włóż je, bardzo cię proszę, żebyś mnie to powiedzieć, chociaż jestem mały. Babcia jest kochana, a dziadziuś wspaniały!Wiesz ... trochę tremy mam przez tę robotę I przytulić się do dziadków mam wielką ochotę. Hej! Dzieciaki! Już się równo ustawiamy. Wierszyk o kotku Juliana Tuwima „KOTEK”Piosenka (melodia do piosenki Stary niedźwiedź mocno śpi....) Mały kotek mocno śpi,mały kotek mocno śpi, cicho tu stoimy, nic już nie mówimypewnie znowu coś się śnimały kotek mocno śpi,Ciiiii, ciiiiiiiMiauczy kotek: miau!- Coś ty, kotku, miał?- Miałem ja miseczkę mleczka,Teraz pusta już miseczka,A jeszcze bym kotek: o!- Co ci, kotku, co?- Śniła mi się wielka rzeka,Wielka rzeka pełna mlekaAż po samo kotek: piii...- Pij, koteczku, pij!...Skulił ogon, zmrużył ślipie,Śpi - i we śnie mleczko chlipie,Bo znów mu się śni. Nic wam dać nie mogę Nie mam nic takiegoChyba dam buziaka i to nie jednegoDam buziaków wieleI powiem na uszkoŻe was bardzo kocha to małe serduszkoZdrowia, szczęścia i słodyczy Dziadkom wnuczka dzisiaj życzy!To nie koniec życzeń jeszczeEmerytury życzę Wam większej!Babcia ma święto, to babci dzień A ja pamiętam o tymKwiatki Jej dam, buzi Jej damSłonko zaświeci złoteRAZEMZapraszamy do wspólnej zabawy,Prosimy wstańcie i zatańczcie z namiPiosenka - Boogie woogie Boogie boogie woogieDo przodu prawą rękę dajDo tyłu prawą rękę dajDo przodu prawą rękę dajI pomachaj niąBo przy boogie woogie trzeba pokręcić sięNo i klaskać trzeba raz, dwa, trzyBoogie woogie ahoj x3I od nowa zaczynamy taniec tenDo przodu lewą rękę dajDo tyłu lewą rękę dajDo przodu lewą rękę dajI pomachaj niąBo przy boogie woogie trzeba pokręcić sięNo i klaskać trzeba raz, dwa, trzyBoogie woogie ahoj x3I od nowa zaczynamy taniec tenDo przodu prawą nogę dajDo tyłu prawą nogę dajDo przodu prawą nogę dajI pomachaj niąBo przy boogie woogie trzeba pokręcić sięNo i klaskać trzeba raz, dwa, trzyBoogie woogie ahoj x3I od nowa zaczynamy taniec tenDo przodu lewą nogę dajDo tyłu lewą nogę dajDo przodu lewą nogę dajI pomachaj niąBo przy boogie woogie trzeba pokręcić sięNo i klaskać trzeba raz, dwa, trzyBoogie woogie ahoj x3I od nowa zaczynamy taniec tenBoogie woogie ahoj x3I od nowa zaczynamy taniec tenW dniu tak pięknym i wspaniałym, Życzę Ci babciu sercem całym, Dużo zdrowia, sto lat życia I milion złotych do zdobyciaCóż mam życzyć, Babciu droga? To co serce czuje, A więc zdrowia, pomyślności Bardzo Ci maleńkie mocno dziś mi puka By złożyć życzenia, to też wielka sztukaDzisiaj wszystkie smutki precz!Święto dziadków ważna słoneczko jasno świeci, zima biała w przedszkolu, przedszkolaki składają babciom, wszystkim pomyślności, uśmiechów na co dużo radości.
fot. Adobe Stock, alfa27 Dziadek Jerzy zawsze prowadzał się z różnymi kobietami. Mojej babci, jego pierwszej żony, prawie nie pamiętam. Zmarła na atak serca, gdy miałem kilka lat. Dziadek na długie lata pozostał wdowcem, lecz nigdy nie był sam. Kręciły się wokół niego tabuny pań, które uwodził w sobie tylko znany sposób. Odwiedzałem go dość często w jego mieszkaniu. Prawie każdego ranka w drodze do pracy zachodziłem do piekarni i kiosku, kupowałem świeże pieczywo, nowe gazety i zawoziłem to dziadkowi. – Dziadku, dokąd się dziś wybierasz? – pytałem, widząc, jak szykuje najlepszą koszulę, goli się i skrapia wodą kolońską. – Umówiłem się na spacer z panią Marysią z Sadyby – odpowiadał. Dziadek nieustannie gdzieś wychodził. A to do klubu seniora, a to na dansing, a to do filharmonii. W jego życiu ciągle były obecne jakieś Wandzie, Janeczki, Marysie. Aż się dziwiłem, że pamięta ich imiona i daty spotkań. – Mógłbyś się wreszcie ustatkować, ożenić się z jedną i przestać skakać z kwiatka na kwiatek – powiedziałem mu kiedyś. – Nawet nie wiesz, jakie to trudne. Mam wybrać jedną i zrezygnować z reszty? – roześmiał się. – Nie potrafię, przyzwyczaiłem się do tego, że zawsze otacza mnie wianuszek ładnych babek, a poza tym, co tu dużo gadać, boję się – dodał. – A czego ty się, dziadku, boisz? – spytałem zdziwiony. – Jak wiesz, Zosia, twoja świętej pamięci babcia, była moją żoną przez 33 lata. Ciągle wymyślała niestworzone historie o tym, że ją zdradzam, była chorobliwie zazdrosna i w ogóle ciężko z nią było wytrzymać. Skąd ja mam teraz wiedzieć, na jaką cholerę w spódnicy trafię? Może fajna babka po ślubie przemieni się we wredną Babę Jagę? – Dziadku, przecież ty zawsze byłeś niepoprawnym kobieciarzem, nic dziwnego, że babcia była zazdrosna i złościła się na ciebie – przypomniałem mu ze śmiechem. – Daj spokój, Zosia była zwykłą histeryczką, nawet jeśli trochę na boku poflirtowałem, to tak, aby się o niczym nie dowiedziała – przyznał się, wzruszając ramionami. – A ty, zamiast mnie upominać, pomyślałbyś wreszcie o sobie. – To znaczy? – spytałem. – Jak spędzasz wolny czas? – odbił piłeczkę. – Oj, zapomniałem! Ty nie masz wolnego czasu! Jesteś poważnym młodym prawnikiem w sztywnym garniturze, nic tylko praca i praca, żadnego życia osobistego, pewnie już nie pamiętasz, jak przyjemnie jest być z kobietą – żartował. – Może więc podszkoliłbyś mnie w sztuce uwodzenia i zdobywania kobiet – rzuciłem ze śmiechem. – Ty, dziadku, masz przecież duże doświadczenie i sukcesy w tej dziedzinie, a ja nie bardzo… – Ależ mój drogi, recepta jest prosta! – usłyszałem w odpowiedzi. – Musisz pamiętać o kupowaniu różnych drobiazgów i kwiatów dla twojej pani, nawet bez okazji, no i nie zapomnij o komplementach, to bardzo ważne – tłumaczył. – Wystarczy, że przegapisz nową fryzurę czy sukienkę, i już jesteś skreślony. – Eee tam, kobiety w moim wieku są inne, niezależne, odporne na takie romantyczne metody. Czasem nawet myślę, że na dłuższą metę facet w ogóle nie jest im potrzebny – odparłem. – Mylisz się, to tylko taka poza – pouczył mnie dziadek. – Większość wolnych kobitek marzy o tym, aby zaopiekował się nimi silny mężczyzna, nawet jeśli mówią, że dobrze im w pojedynkę. Klara miała burzę loków i piękny uśmiech Jego poglądy odbiegały trochę od moich przekonań na temat współczesnych kobiet, ale cóż, każdy może mieć swoje zdanie. W jednym musiałem mu przyznać rację. Od mojej ostatniej randki minęły lata świetlne. Zdaje się, że ten siwowłosy przystojniak miał daleko większe powodzenie niż ja, choć on skończył lat 70, a ja ledwie dobiegałem trzydziestki. Rozkochiwał w sobie kolejną kobietę, a następnie łamał jej serce, spotykając się z inną! U mnie było odwrotnie, to ja wciąż grałem rolę tego porzucanego i zdradzanego. Znudziło mi się to wreszcie, więc odsunąłem na bok sprawy sercowe i skupiłem się na pracy. „Przynajmniej w tym jestem dobry, widać nie mam w sobie żadnych genów dziadka” – myślałem. W głębi duszy zazdrościłem mu powodzenia u kobiet, gdyż jak większość ludzi marzyłem o prawdziwej, odwzajemnionej miłości… Pamiętam tamtą wiosenną niedzielę, gdy pojechałem do Nałęczowa, aby przywieźć dziadka z sanatorium. Wszedłem do holu i zobaczyłem znany mi obrazek. Dziadek siedział na fotelu, a obok niego zobaczyłem kilka kobiet. Cóż, po trzech tygodniach pobytu zdążył już znaleźć grono wielbicielek… Sypał kawałami, przygrywał na harmonijce ustnej, a te kobiety patrzyły na niego z uwielbieniem. – Witaj, Przemku, świetnie, że jesteś! – zawołał na mój widok. – Wiesz, co się stało? Zakochałem się! – wyznał przejęty. – To akurat nic nowego – odparłem z lekkim sarkazmem. – Ale tym razem na poważnie! Mam zamiar się oświadczyć – dodał szeptem, a głośniej powiedział: – Wnusiu, spójrz, ta piękna dama w zielonej sukni to jest Barbara, kobieta mojego życia! Towarzyszy jej wnuczka Klara… Basiu, Klaro, oto mój jedyny wnuk, Przemysław. Przywitałem się z kobietami, ledwie powstrzymując śmiech. Dziadek był rzeczywiście bardzo otwarty na miłość! Mam nadzieję, że i mnie trafi strzała Amora Później, gdy starsi państwo pakowali swoje rzeczy, żegnając się czule, mnie udało się przez chwilę porozmawiać z Klarą. Dziewczyna, obdarzona burzą czarnych loków, miała ujmujący uśmiech i od razu wpadła mi w oko. Była początkującą dziennikarką i czułem, że mamy wiele wspólnych zainteresowań i tematów do rozmowy. Niestety, dziadek poprosił mnie, abym zaniósł jego bagaże do samochodu. W tym czasie Klara znikła mi z oczu, nie zdążyliśmy nawet wymienić się numerami telefonów. Nie wierzyłem w poważne zamiary dziadka, przecież on zakochiwał się średnio co dwa miesiące. Jednak kiedy kilka tygodni później poprosił mnie, abym został świadkiem na jego ślubie z Barbarą, zrozumiałem, że to nie żarty. Druhną pani młodej miała być Klara. Ucieszyło mnie to, bo miałem okazję ją bliżej poznać. Wyglądała tak ślicznie w prostej, błękitnej sukience, że podczas ślubu nie mogłem oderwać od niej wzroku… – Czy przyszło ci kiedyś do głowy, że będziesz tańczyć na weselu swojej babci? – spytałem ją podczas przyjęcia. – Spodziewałam się raczej, że to babcia zatańczy na moim, ale cóż, pozostało mi tylko złapać jej wiązankę ślubną, oczywiście, jeśli mi się uda – odparła ze śmiechem. – W tym wieku to niezwykłe… Myślisz, że oni się kochają? – spytałem. – No jasne! A ty w to nie wierzysz? – spojrzała na mnie spod wachlarza ciemnych rzęs. – Przecież widać gołym okiem, że połączyło ich uczucie. Babcia jest taka szczęśliwa, że aż trochę jej zazdroszczę – Klara westchnęła z rozmarzeniem. – Jak to jest, że tacy dojrzali ludzie przeżywają kolejną wielką miłość w swoim życiu, a młodzi wciąż szukają i nie mogą znaleźć. To trochę niesprawiedliwe – powiedziałem nieświadomy, że właśnie wyjawiłem Klarze swoje najskrytsze marzenia. – Może Amor się pomylił i strzelał ślepymi strzałami? A może po prostu dziadek sprytnie ustawił się na linii strzału – odparła, patrząc mi w oczy. Zorientowałem się, że i Klara mnie polubiła… – Jak jesteś taka mądra, to mi powiedz, gdzie ten twój Amor urządzi teraz swój poligon – żartowałem. – Mam nadzieję, że na tej sali weselnej – odparła wesoło. – Skoro tak, to zapraszam do walca. – A nie boisz się, że zostaniesz ranny? – Tym razem to może być nawet bardzo poważny postrzał – odparłem. Czytaj także:„Mój zegar biologiczny tyka, więc rodzice na gwałt próbują mi znaleźć męża. Przecież to wstyd mieć córkę - starą pannꔄPrzez pół roku miałem kochankę. Byłem ślepy i głupi, bo teraz żona nie chce mnie znać, a to ją kocham nad życie”„Żona wspierała go w chorobie. Wyzdrowiał i odwdzięczył jej się rozwodem. Zaczął latać za studentkami”
{"type":"film","id":1113,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/film/Sami+swoi-1967-1113/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum filmu Sami swoi 2009-06-10 00:53:50 Proszę o zamieszczenie waszych 3 ulubionych cytatów z tego filmu1."Oddaj kota,bo ubije jak psa!"2."Patrz Wicia wierzchem może być, na kocie?"3."Ruskie wprawione ,raz ,dwa skończą"Przy tych słowach płakałem ze jakie są wasze ulubione cytaty? kamyk_1990 1. To już 4 wojna w moim życiu, w tym 2 światowe ;)2. Oddaj kota, bo ubije jak psa...3. No sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej sumie kultowych cytatów, czy dialogów jest mnóstwo w całej trylogii i miałem problem, żeby wybrać tylko 3. Generalnie najlepsza polska komedia wszech czasów. kamyk_1990 A mój ulubiony to "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" i tyle ;p kamyk_1990 1."sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie"2."naszemu sąsiadowi ogiera ukradli a taki był ładny amerykański,szkoda(śmiech):D3."-Jadźka pomóc Ci?*nie,nie trzeba-no to Ci pomoge":)) prox81 ocenił(a) ten film na: 10 paulaa_m niekompletny cytat... to było tak: "-Jadźka pomóc Ci?? - Nie trzeba !!!- Jak chcesz to Ci pomogę- Nieee... dam se rade- No to Ci pomogę!!!" :) kamyk_1990 A mi się podoba:Wicia wierzchem jedzie. - Nie może być! Na k(ł)ocie! amyz ocenił(a) ten film na: 10 kamyk_1990 -"tato człowiek!!!-eee czlowiek - musi jakiś tutejszy":D kamyk_1990 łupne bekchendem.. Władek oba na rame nie wliziem..3...a zebys ty po wodzie chodził i pic prosił. oaza42 odkopujemy. BelzeBoobies teksty to jedno ale zachowania, szczegoliki charakterystyczne typu wycieranie nogi po tym jak w lajno wszedl czy tez charakterystyczne spojrzenie na slonce po tym jak spojrzal na zegarek..czy aby sie godzina zgadza...wiele takich smaczkow jest w calej trylogii oaza42 ten 3 to ze znachora :) Just13 ocenił(a) ten film na: 9 kamyk_1990 1. "-Wicia wierzchem jedzie!- Nie może być, na kocie?"2. "...a taki był ładny, amerykaNski"3."-Jadźka, pomóc Ci?-Nie, dam se jednak Ci pomoge?-Nie to Ci pomoge..." Just13 Taki ładny był, amerykański... kamyk_1990 Nie będę oryginalna - "sąd sądem, ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie" :D kamyk_1990 1-Zobacz i wszystko tak pogryzione. -Oj to mamy dzisiaj dzień? -Piątek, piątek -No wołaj kota, u nas dzisiaj sołtys a może by tak sam swoje myszy Kaźmirz! Kot w niewolę popadł! Na sznurku go pasą. -nie będzie mi Kargul umowy łamał i siłą zmuszał kota do całej trylogii najlepsze teksty ma Kazimierz Pawlak genialnie zagrany przez Wacława Kowalskiego. użytkownik usunięty ocenił(a) ten film na: 8 kamyk_1990 "...na ten tydzień jeden pogrzeb wystarczy, dawaj chodź...""...ot czasy - głupi przodem idzie...""...- O, Warszawiacy w okupację więcej przeszli!"... - A my przejechali...""...Gdzie??? Ojciec pana kupił, to od Karguli wara..."Genialne! :D kamyk_1990 "Ruskie wprawione ,raz ,dwa skończą"- i genialna odpowiedź babki:"Tak, ale ile razy można człowieka wyzwalać"Że im to wtedy cenzura puściła. geralt_z -Witia, no co ty, toż to Kargulowe nasienie-Ale tato jak ja się tak napatrzę to nienawiść w sobie potęguję xD zielone_sznurowadlo -"łóżko nie motocykl nikt nie zginie"-"Wicia wierzchem jedzie! Nie może być, na kocie?"-"jak w sobotę zmówiny, a w niedzielę ślub, to pewnie za tydzień chrzciny. - ooo o ty wymyśliła" kamyk_1990 -"Mania, Anielcia kury bić, jutro cywilne wesele, a rosół na dwóch nogach spaceruje. Ja kuty nie zbiję, za bardzo przejmujący" kamyk_1990 - Łoj Mania ty tak uważająca prosto jak milicjant ! łóżko to nie motocykiel, nikt nie zginie, a da Bóg i rodzina może nam się powiększy...- Witia i co tam widzisz?- ...Naobkoło żadnego człowieka.. oj tatko, gdzie my popadli? A może to już nie Polska??- Oj durny ty durny miał w sąsieku siedziec aż przywitanie skończym! a tak zagrzęźlimy i czort karty rozdaje.. Dżonu! Czekaj no!..- Cicho jak w kosciole...- Ania jego przekonuje- A do czegło?- Żeb ciut z tej swojej nowoczesności ustąpił- Łoo, a bo to taki charakter co by babie ustąpił!-Słyszała? Sosiadowi kłonia ukradli, a taki był ładny, amerykański, szkłoda! HeheheeBabcia na łożu śmierci :-Kazmierz, klaczke masz oźrebić, Witie bogato ożenić a Pawełka od maleńskości z karabinem oswajać... dopóki Kargul żyje...I wiele innych a, każdy z nich doskonały! zonk_2 ocenił(a) ten film na: 8 kinomanka_1 teksty babci były genialne : ) z resztą jak cały film, kolejne części już nie były takie fajne. zonk_2 1."Oddaj kota,bo ubije jak psa!"2. "Tak, ale ile razy można człowieka oswabadzać" :) panny_lane Sąd sądem a sprawiedliwośc musi być po naszy stronie kamyk_1990 "Za demokracji wszystko niczyje.""Jak cię granatem podrzucę, to od razu go z góry zobaczysz!""Jeszcze żeby tej elektryki nie było, to byłabym już spokojna.""Klaczkę masz oźrebić, Witię bogato ożenić, a Pawła od maleńkości z karabinem oswajać… dopóki Kargul żyje.""Rower poniemiecki, a kot z miasta Łodzi pochodzi!" kamyk_1990 Tutaj trzeba by wszystkie dialogi wkleić, bo cały film od początku do końca jest genialny ;pAle jeśli mam wybrać moje ulubione, to:1. "-ruskie wprawione, raz dwa skończą -tak, ale ile razy można człowieka oswabadzać"2. "Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie"3. "Płacz, Władek, nie wstydź się. Bo jak prawdziwy chłop płacze, to musi być święto." Ichyba woocash94 moje ulubione cytaty :Sami Swoi : ,,Kargul podejdź no do płota "-A na co ? -Podejdź jak ja podchodzę ]-No podszedł i co -A teraz zdejm czapkę jak ja zdjął -A na co mnie to ? (dalej nie pamiętam )2. -,,Swoi Kargul to wróg najgorszy ze wszystkich -Wróg a wróg ale swój mój nasz na władnej krwi wyhodowany-Gdzie indziej nie można było a -Oj Mania ty nie nerwujsie "3. ,,Oddaj kota ubije jak psa"4.,,Ty Pawlak od nowa nie zaczynaj bo my już raz zaczęli "5. ,,No sąd sądem a sprawiedliwość musi być po naszej stronie " 6.,,Rower poniemiecki a kot z miasta Łodzi pochodzi"7.,,To już 4 wojna wojna w moim życiu w tym 2 światowe"8.,,Łoj Kaźmirz Wicia wierzchem jedzie -Nie może być na kocie ?"Nie ma mocnych :1. ,,A ty zostaw te robotę tys won na swoje podwórko bo jak się zdenerwuje to takie stypę ci wyprawie że cały naród będzie ci zazdrościł -ty konusie ty -konusie czekaj to po ..... żeby z wojowego zaczynać won "2. ,, silnie wanilią pachnie "3.,,oj dobre to były czasy w potrzebie i granat pod ręką był i karabin "4.,,co ty barana będziesz strzygł "jak mi się przypomną cytaty z nie ma mocnych to napiszę kamyk_1990 ja nie mogłam z tego :) :1) - Rozbił pan bank! - Nie ja tylko pociągnął2) - Łóżko to nie motocykle nikt nie zginie3) Mania kiedy ci zaświta historyczne myślenie że Polska nie dzieli się na Kresowych i resztę tylko na mądrych i głupich - Żeby my na tych drugich nie wyszli4) Ja przyjechał ze swoją wnuczką Anią i ze swoim... Kargulem Władysławem(to ostatnie mnie rozwaliło)Albo to:- 90 stopni ciepła- 90? Weź smołę gotuj (heheheheheheh)Albo:Jest jeszcze u mnie dwa granaty w świątecznym ubraniu. almargos_xyz A jeszcze to (po prostu dialog perełka :D ) :- Kiedy pogrzeb?- Mnie skąd wiedzieć?- Jak to?- Nie znasz ojca? Przecież sam o wszystkim chce decydować…- Przecież nie żyje!- A ktoż to Wandzi powiedział?- Myśmy dostali, że umarł…- Bożęciu! Przecież ja napisałam „umierający”!- A ludziska powiadają, że u nas poczta spowolnia… kamyk_1990 1. A taki był ładny, amerykański, szkoda (...)2. A dzieciaka mnie pilnujcie, no z Bogiem jedzcie z Bogiem (...)3. Niemca zwąchał to zaraz krzyczy, w dziadka się wdał, w dziadka (...):D :D :D kamyk_1990 rower tyz kamyk_1990 Mój ulubiony cytat to: - A co ty się, Kaźmierz, moim jajkiem rozporządzasz?- A skąd wiesz, że to nie moja kura zniosła, A?!- Skąd? A stąd, że twojego do ręki by nie Tak? - TAK!- O! Ja twojego też nie. (do Wieczorka) Za to jedno, dostaniesz u mnie Sam to ze ściany zliżesz?! I jeszcze uwielbiam: - Oddaj kota, bo.... ubiję jak A czy ja trzymam twojego kota na sznurku? Przylazł, to i Tak, boś mu w dwudziestu talerzach mleka Wolno mnie. Moje mleko i moje talerze. I jeszcze to:- Kargul da ci kwintal pszenicy i koło od roweru, za to kot będzie 3 dni u Kargula i 3 dni u ciebie. A w niedziele i święta moje myszy opędzi i Hej, ty! Sołtys! Może by tak swoje myszy łapał?! kamyk_1990 Wszystkie teksty z Samych Swoich są mega :D ale moje ulubione to:"- Kaźmirz! Wicia wierzchem Nie może być...Na kocie?""Mania słyszała? Naszemu sąsiadowi ogiera ukradli... a taki był ładny... amerykański... Szkoda." :DTeksty mojej ulubionej Babci <3 :D"To pewnie na Wielkanoc pod kościołem strzelają z kaniflorków" :D "- A Babka gdzie?- Jak to gdzie? Wojsko idzie, kury trzeba wyłapać.""Sąd sądem, a sprawiedliwość musi być po naszej stronie." "Niemca zwąchał to zaraz krzyczy. W dziadka się wdał, w dziadka."Ksiądz przychodzi na chrzciny Pawełka, wchodząc trąca Pawlaka nalewającego bimber."Ki czort?...Oooo... Niech będzie pochwalony!" :DKiedy Kargul zaczyna tłuc garnki "Pawlaka", a ten oddaje mu drąc "jego" koszule :DAniela do Kargula: Czyś ty zdurniał stary? Gdzie ja tera takie garnki dostanę?Pawlak: do Pawlaka: Nowiuśkie koszule."- Oddawaj kota!- Nikt go na sznurku nie Boś mu w dwudziesty talerzach mleka ponastawiał- Moje mleko i moje talerze!" :DI dużo, duuuużo więcej :D kamyk_1990 "ee chłopy! Poznajecie??? - Wieczorek"Jajko. Kurzęcie. Co ty nigdy jajka nie widział? - Pawlak z Kargulemooo człowieku, jo dawno nie widzioł, bo jo kure zjodł" - Wieczorek :DDialog między Pawlakiem a Kargulem"-A ty co?!-oddaj konia złodzieju!-zgłupiał??-a gdzie ogiera schował?-ukradli?? hihihihihiKargul ładuje te! Jak cie granatem podrzucę to od razu go z góry zobaczysz!-inaczej zaśpiewasz jak ciebie zaraz przed władze wstyd będzie, boś bez portek gdzie koń!-a co ja wróżka?-ale koniokrad!Pawlak do Mani:-slyszała? naszemu sąsiadowi łogiera ukradli. A taki był ladny! amerykansky! szkłoda! hihihihi""-ja mam smak... na dynie z zacierkami... ma mlieku. - Jaśko-Kaźmierz dyni nie ma - Mania-Wicia skocz do Kokeszki po dynie! Na jednej nodze ganiej!"I jeszcze to:Kokeszko jestem! :D:D kamyk_1990 ."-Jadźka, pomóc Ci?-Nie, dam se jednak Ci pomoge?-Nie to Ci pomoge..." Cirri ocenił(a) ten film na: 10 martynka30112 Ja nic nie dopisze,bo musialabym caly film cytowac!
ja mam dziadka ty masz dziadka